W niektórych przypadkach niewiele można poradzić na łysienie. Mam tu na myśli przede wszystkim chemioterapię. W tym przypadku zazwyczaj nic nie można zrobić i prawdopodobnie nie pomoże nawet najlepszy preparat na porost włosów. Jednak leczenie to dotyczy na tyle ciężkich chorób, że sam fakt jego powodzenia jest już przyczyną sporej radości, nawet jeśli wiąże się to z poważnymi skutkami ubocznymi. Często jest to cena jaką człowiek musi zapłacić za walkę z nowotworem. Dopiero jakiś czas po zakończeniu chemioterapii można wypróbować jakiś preparat na porost włosów i liczyć na poprawę stanu owłosienia. Musimy pamiętać, że organizm zmaga się wówczas ze dużymi zniszczeniami jakie wywołała sama choroba oraz chemioterapia
Na szczęście nie zawsze łysienie ma takie przyczyny. Co ciekawe do niedawna wszystkim łysiejącym mówiono podobnie, a mianowicie, że nie mają wielkich szans na powstrzymanie wypadania włosów. Podejmowano wiele prób leczenia. Ich skutki w poszczególnych przypadkach były trudne do przewidzenia, zwykle jednak dalekie od doskonałości. Stosowano preparat na porost włosów zawierający minoksidil lub naświetlania UVA i PUVA. Nazbyt często powodowało to głównie podrażnienia skóry głowy. Uzyskano nawet w miarę dobre rezultaty w leczeniu łysienia plackowatego, gdy wykorzystano alergeny kontaktowe.
Mam dużo testosteronu!
Wielu mężczyzn mających problemy z łysieniem androgennym pozostawia włosy swojemu losowi, czyli nie próbuje tego w żaden sposób leczyć, choć pewnie w tle pojawia się pytanie jak zapobiegać łysieniu. Mimo, iż nie są zadowoleni ze swego wyglądu, obawiają się skutków ubocznych terapii. Obawy te są w pewnym stopniu uzasadnione. Do niedawna opierano się na uproszczonej teorii, która widziała przyczynę łysienia typu męskiego w nadmiarze testosteronu. Jak wiadomo, im więcej naturalnie wytwarzanego testosteronu w męskim organizmie, tym lepiej. Zapewnia to rozwój i utrzymanie muskulatury oraz chroni przed chorobami. Daje także dużą potencję. Można powiedzieć, że jest to męski hormon młodości.
Wydawało się więc, że testosteron oddziałuje dobrze na wszystko… oprócz włosów. Zgłaszającym się na terapię mężczyznom zalecano preparat na porost włosów, który powodował między innymi zmniejszenie produkcji naturalnego testosteronu. Włosy miały się lepiej, ale kosztem całej reszty. Najbardziej cierpiało na tym życie intymne. Nic dziwnego, że dla większości panów było to dość kiepskie rozwiązanie. Woleli już pozostać przy swojej łysinie.
Prawdopodobnie z tym przeświadczeniem wiąże się także moda panująca w niektórych kręgach młodzieżowych, polegająca na całkowitym wygoleniu głowy. Łysina ma świadczyć o nadmiarze testosteronu, a więc o nieprzeciętnej męskości.
To nie jest wina testosteronu!
Dopiero nowsze badania ujawniły prawdę o powiązaniu testosteronu z łysieniem. Okazało się, że istotnie ma on wpływ na wypadanie włosów, ale tylko wówczas, gdy spora ilość tego hormonu jest przetwarzana w DHT, pochodną niszczącą mieszki włosowe. Wniosek wydaje się oczywisty. Nie trzeba, a nawet nie należy, przeszkadzać organizmowi w wytwarzaniu testosteronu. Preparat na porost włosów, który działa w ten sposób, wyrządza więcej szkód niż daje pożytku.
O wiele rozsądniejsze wydaje się wynalezienie jakiegoś sposobu na powstrzymanie konwersji do DHT lub uniemożliwienie oddziaływania tej substancji na skórę i mieszki włosowe. Zaczęto więc prowadzić badania w tym kierunku.
Zrobić to inaczej
Proces przebiega następująco. Enzym 5AR przechwytuje wolny testosteron i zmienia go w DHT. DHT osłabia mieszki włosowe, czego ostatecznym skutkiem jest osłabienie i zanikanie owłosienia. Odpowiedzią na ten proces jest profesjonalny kosmetyk do zadań specjalnych – preparat na porost włosów Procerin. Jego unikalność w stosunku do wcześniej stosowanych środków, a także wielu z tych, które ciągle jeszcze są zalecane i sprzedawane, polega na tym, że nie ogranicza procesu wytwarzania testosteronu. Nie powoduje także podrażnień skóry. W pewnym stopniu nawet stymuluje wytwarzanie tego pożytecznego hormonu. Jego rola polega na blokowaniu enzymu 5AR, by nie doprowadzał do powstawania DHT, a przynajmniej ograniczał jego ilość.
Opisywany preparat na porost włosów zabezpiecza także mieszki włosowe przed działaniem DHT oraz stymuluje je do produkcji silniejszych i zdrowszych włosów. Jest przykładem na to, jak można zrobić to inaczej. Nie tylko inaczej, ale także lepiej!
Mimo wszystko, trudno wyzbyć się obaw
Prawdopodobnie nie udało mi się rozwiać wszystkich wątpliwości i nadal znajdą się pośród mężczyzn tacy, którzy będą obawiali się skutków ubocznych przedstawionej kuracji. Nie zawsze przeczytanie jednego artykułu może przezwyciężyć mity nagromadzone w świadomości przez wiele lat. Jednak ci, którzy się odważą i wypróbują preparat na porost włosów Procerin, na pewno się nie rozczarują. Będą mogli na własnym przykładzie przekonać się o jego skuteczności oraz nieszkodliwości. Zapewne z czasem będzie ich coraz więcej, a wówczas zostaną przekonani nawet najwięksi sceptycy. Prawdopodobnie wówczas właśnie preparat na porost włosów Procerin zdobędzie niespotykaną dotąd popularność.
5,0_S
Related posts: